blog iPresso Marketing Automation

Customer Data Platform + Marketing Automation

Customer Data Platform (CDP) to wyspecjalizowany software dzięki któremu możesz zarządzać bazą klientów firmy – przetwarzać dane i używać ich do konstruowania skutecznych kampanii. Tego typu narzędzie wpisuje się w szerszy kontekst działań marketingowych i samo z siebie nie jest wartościowe dla marketera. Ożywa dopiero za sprawą integracji z innym oprogramowaniem. Jaką rolę Customer Data Platform może pełnić w działaniach marketing automation?

Jak powiedzieliśmy wcześniej (Customer Data Platform vs Marketing Automation) jest raczej przechowalnią danych dla marketera, a nie pełnoprawnym narzędziem do automatyzacji marketingu. To prawda, ale to właśnie platformy CDP będą kolejnym krokiem w ewolucji automatyzacji. Jak to możliwe?

Narzędzia do marketing automation mają swoje ograniczenia. Naturalnie, wśród ogromnej ilości dostępnych na rynku propozycji znajdują się te mniej i bardziej kompleksowe, mniej i bardziej użyteczne, ale wszystkie one mają cechę wspólną: są wyspecjalizowane. To jest rzecz jasna ogromny plus; jeśli coś jest do wszystkiego, to jest do niczego. Ale jeśli coś pozwala na podejrzenie tylko jednego fragmentu rynkowej rzeczywistości, nie odwołując się do pozostałych, wtedy trzeba sięgnąć po inne aplikacje. Customer Data Platform jest doskonałym tego przykładem.

Systemy do automatyzacji marketingu wiedzą o świecie dotyczącym twojej marki tylko tyle, ile im pokażesz. Orientują się wyłącznie w wydarzeniach związanymi z kanałami którymi zarządzają. Dzisiaj nie wystarczy już reagować na zachowania klienta wysyłając mu maile w ramach zautomatyzowanej kampanii. Taka standardowa odpowiedź nie robi na klientach wrażenia i często traktowana jest jako spam; dzieje się to nawet wobec marek przez klienta szanowanych. To co jest przydatne w takim przypadku to narzędzie, które pobiera i przetwarza dane z wielu dostępnych kanałów naraz – z aplikacji webowych, kanałów social media, fizycznie istniejących sklepów retail, call center, aktywności w aplikacjach mobilnych i tak dalej.

Większość systemów do automatyzacji marketingu zazwyczaj nie nadaje się do real-time marketingu. (a niektóre robią to już od lat – zobacz). Ilość danych jakie spływają do marketerów zwiększa się z roku na rok. Aby odnaleźć się w gąszczu okazji do reagowania natychmiastowo, marketer musi polegać bardziej na sobie i swojej wiedzy o świecie (przede wszystkim na orientacji w wydarzeniach bieżących) niż na softwarze. Ale nie chodzi tylko o reagowanie memem w social media. Reakcją może być wyświetlenie bannera o promocji w ulubionej kategorii „wieloryba”, który wszedł właśnie na stronę. Najwięcej płacący klienci, czyli „wieloryby” właśnie często poruszają się w aplikacji bez konkretnego celu, za to z nadzieją upolowania ciekawej okazji lub zdobycia rzadkiego przedmiotu. Mając informacje o nim (które zapewnia Customer Data Platform) i jego zachowaniach zakupowych, jesteś w stanie spersonalizować jego doświadczenie zakupowe i tym samym wygenerować większą sprzedaż. 

Większość systemów do automatyzacji marketingu nie zachęcają do eksperymentowania. Brzmi to dziwnie i kojarzyć się może z „przepalaniem” budżetu marketingowego. W praktyce jednak chodzi o coś znacznie bardziej prozaicznego – o skuteczność. Jako marketer nigdy do końca nie wiesz co zadziała wobec danego segmentu klientów. Nawet posiadając ogrom danych o pojedynczym z nich, nie jesteś w stanie przewidzieć, co zadziała za każdym razem i na pewno. Co zadziała w większości przypadków. Narzędzia do automatyzacji marketingu zazwyczaj nie posiadają rozbudowanego modułu pozyskiwania danych, a więc integracji tak niezbędnej w pracy specjalisty marketingu. 

I tutaj właśnie dochodzimy do Customer Data Platform

CDP bazują na bazodanowej technologii NoSQL. Dzięki temu są w stanie działać w czasie rzeczywistym i bezproblemowo integrować rozproszone dane.

CDP współpracują z praktycznie wszystkimi kanałami. Możesz je zintegrować z AdTech i MarTech (technologie reklamowe i marketingowe), a używając API danego narzędzia CDP, możesz połączyć Customer Data Platform z chatbotami, narzędziami do emailingu, platformami do personalizacji przekazu reklamowego, itd.

Przyszłość marketingu to połączenie Customer Data Platform z narzędziami do email marketingu. Funkcje, jakie taka platforma powinna posiadać nie ograniczają się do niżej wymienionych, ale te są potencjalnie najbardziej użyteczne:

  • Integracja danych z aplikacji mobilnych, aplikacji webowych i kanałów offline
  • Budowa jednolitego profilu klienta w oparciu o dane i analizę behawiorystyczną
  • Profilowanie i marketowanie real-time
  • Personalizacja doświadczenia klienta
  • Targetowanie przekazu reklamowego
  • Rozbudowa funkcjonalności o narzędzia związane z machine learning i sztuczną inteligencją

Dzięki aplikacjom Customer Data Platform, marketerzy są w stanie zamieniać pozyskane dzięki nim dane w insight. Dzięki temu ich kampanie są bardziej przemyślane i skuteczniejsze. Wymagania rynku wobec produktów i usług, a tym samym, pośrednio, w stosunku do kampanii reklamowych je polecających, nieustannie rośnie. Twoi klienci oczekują już nie tylko prawdziwego przekazu, ale także spersonalizowanego doświadczenia. 

Customer Data Platform to nie jest CRM.

Customer Data Platform to nie jest narzędzie do integracji rozproszonych po innych aplikacjach funkcjonalności.

Customer Data Platform to nie jest w końcu magicznym narzędziem, kombajnem do wszystkiego.

Systsem do automatyzacji marketingu też nie. Razem oba te narzędzia tworzą jednak combo, które po pierwsze demokratyzuje dane, po drugie wzmacnia relacje z klientami, po trzecie zwiększa efektywność kampanii. Przyszłość marketingu to synergia. 

iPresso = MA + CDP? Oh Yes! 🙂

Tymczasem są już narzędzia MA i CDP, które skutecznie nie tylko dobrze integrują się między sobą, ale posiadają kluczowe cechy obu rozwiązań. Nie bylibyśmy sobą gdybyśmy w tym momencie nie wspomnieli, że iPresso będąc od zaraznia platfomą klasy Marketing Automation posiada również najważniejsze elementy CDP. Ale o tym napiszemy w innym, bardziej samochwalnnym tekście 😉 Oczywiście nie mniej merytorycznycm.

Jarosław Ściślak

Dodaj komentarz