blog iPresso Marketing Automation

Covid-19 jako katalizator cyfryzacji interakcji i komunikacji z klientem.

A że potrzeba matką wynalazku tak z dnia na dzień nawet najmniejszy lokalny przedsiębiorca stara się dostarczyć swoje usługi i produkty do domu konsumentów bez konieczności wychodzenia tych drugich z domu. Nawet lokalny sklep z warzywami i owocami przyjmuje zamówienia i dostarcza je do domów szybciej niż Amazon Prime.

Jeśli komuś dzisiaj się wydaje, że za pół roku czy za rok będziemy mogli wrócić jako społeczeństwo do realiów jakie pamiętamy sprzed czasów koronawirusa to się myli. Kryzys z którym dzisiaj się borykamy dotyka każdego aspektu naszego życia prywatnego, dotyka każdej branży gospodarczej i każdej możliwej dziedziny.  Wymusza nowe zachowania wśród klientów i ich dostawców. Piętno jakie odciśnie na naszym życiu codziennym i na całej gospodarce zostanie z nami już na zawsze i będzie miało ogromny wpływ na to jak będzie działać świat po uporaniu się z pandemią koronawirusa.

Czy ktoś potrafi sobie wyobrazić sytuację w której z dnia na dzień społeczeństwo wraca do przyzwyczajeń i nawyków sprzed epidemii? Czy po zniesieniu restrykcji dotyczących podróżowania wszyscy z powrotem wsiadają w samoloty i zaczynają latać w celach biznesowych tak jak kiedyś? Osobiście nie wydaje mi się. Nawet jeśli w najbliższym czasie powstaje szczepionka to świadomość społeczeństwa na temat potencjalnych zagrożeń dla zdrowia ogromnie wzrosła i będzie to miało wpływ na przyszłe zachowanie społeczeństwa. Dlaczego zmiany które dzisiaj  obserwujemy mają długofalowe reperkusje  i zostaną z nami na zawsze.

Chcąc nie chcąc koronawirus zadziałał jak swego rodzaju katalizator cyfryzacji życia codziennego i gospodarczego całego globu. Telemedycyna, szkolnictwo, popularyzacja zakupów online, bankowość internetowa, ubezpieczenia, automotive wszyscy muszą się dostosować do nowych realiów wymuszonych przez epidemię.

Jeszcze nawet kilka lat temu niektórzy poddawali wątpliwości konieczność cyfryzacji niektórych aspektów biznesu. Jakiś czas temu zadawaliśmy sobie pytanie czy digitalizacja jest potrzebna? Ten etap już jest dawno za nami. Później pytanie zmieniło się na: “Kiedy digitalizacja?” Część branż wysunęła się na czoło peletonu a część ciągnęła się w ogonie mówiło się że każdy potrzebuje strategii cyfryzacji i każdy powinien zacząć ją jak najszybciej. Dzisiaj w czasach koronawirusa to już nie jest pytanie „czy?”  albo „kiedy?” bo odpowiedź na to już znamy. Pytanie dzisiaj brzmi: „Czy zdążymy?”

 A że potrzeba matką wynalazku tak z dnia na dzień nawet najmniejszy lokalny przedsiębiorca stara się dostarczyć swoje usługi i produkty do domu konsumentów bez konieczności wychodzenia tych drugich z domu. Nawet lokalny sklep z warzywami i owocami przyjmuje zamówienia i dostarcza je do domów szybciej niż Amazon Prime.

Z historii wiemy że każdy kryzys wyłania nowych liderów i eliminuje tych którym najtrudniej przystosować się do nowych realiów. Tak będzie też w tym przypadku. Ci którzy zaadoptują się do zmian najszybciej staną się liderami w społeczeństwie post koronawirusowym.

Trzeba się zastanowić czy przedsiębiorcy którzy dzisiaj inwestują czas w tworzenie rozwiązań niezbędnych do prowadzenia biznesu w czasie pandemii traktują te inwestycje jako elementy swojej przyszłej strategii długofalowej czy tylko jako czasowe krótkoterminowe rozwiązania. Czy przedsiębiorstwa które miały strategię digitalizacji albo były już w jej trakcie dostosowują ta strategie do nowego otoczenia?

W grafice powyżej widzimy że McKinsey zwraca uwagę na cztery podstawowe aspekty które pozwalają odpowiedzieć na potrzeby klientów w dzisiejszym świecie. Dwa z nich dotyczą obecnej sytuacji a dwa skupiają się na przygotowaniu do przyszłych zmian jakie wniesie świat po pandemii. Są to aspekty skupiające się na relacji z klientem oraz otwartej komunikacji  i zaspokajania potrzeb klientów tam gdzie się w tej chwili znajdują. Natomiast przyszłość to świat gdzie trzeba być gotowym na zmiany zachodzące jeszcze szybciej niż przed koronawirusem. Klient musi być migrowany do kanałów cyfrowych bo klasycznie podejście do biznesu będzie wyglądało całkiem inaczej w przyszłości o ile tak naprawdę będzie nadal możliwe.

Tylko cyfrowa komunikacji jest na tyle elastyczna i pozbawiona barier że pozwoli dostosować się wystarczająco szybko do zmieniających się realiów naszego przyszłego świata. Tylko strach strategiczne podejście do spersonalizowanej komunikacji z klientem może przynieść długofalowe pozytywne skutki Dlatego jak działa biznes. 

Michał Mateja

Dodaj komentarz