Blog iPresso Marketing Automation

Social media zamarły – czego to uczy?

Wczoraj 04.10.2021 Facebook oraz wiele innych platform social media nagle padło. Zanim problem został rozwiązany miliony użytkowników na całym świecie nie mogło korzystać z podstawowych funkcji, firmy puszczać promocji, komunikacja zamarła a świat wydawać by się mogło stanął w miejscu.

„Niedyspozycja” Facebooka była najdłuższą z dotychczasowych – ponad 6 godzin. Dziś wszystko wróciło do znajomej normy. Pokazało to jednak (znowu) jak bardzo użytkownicy są uzależnieni od social media. Dla marketerów z całej awarii płynie nauka, że zwyczajnie trzeba być przygotowanym na okazjonalne sytuacje, kiedy jeden z głównych kanałów komunikacji przestaje działać.

Awaria nastąpiła w poniedziałek i to w godzinach, gdy większości osób nie ma już w pracy. Duża cześć kampanii wychodzi z początkiem tygodnia, a w momencie zaistnienia problemu często nie można jej zatrzymać – w efekcie pieniądze się traci.

Październikowy poniedziałek pod względem reklamy digitalowej w social media można uznać za stracony. Przygotowanie się na przyszłość powinno składać się między innymi z odpowiedniego zdecentralizowania komunikacji.

Przywiązywanie się i uzależnianie jedynie od jednego kanału może prowadzić do sytuacji, że cały przekaz i komunikacja przestanie istnieć. Im większa baza odbiorców tym problem będzie większy. Rozłożenie komunikacji między różne kanały, przygotowanie scenariuszy do różnych segmentów i zautomatyzowanie całego procesu daje pewność, że z odbiorcami dalej będzie można być w kontakcie – i to w czasie, kiedy konkurencja może nie wykazać się taką samą dalekowzrocznością jak my.

Warto wcześniej mieć przygotowany scenariusz działania na tego rodzaju ewentualność. Odbiorcy mogą chcieć się skontaktować z firmą innymi kanałami. Chociaż social media stanowią najpopularniejszy kanał komunikacji nie oznacza, to, że reszta wyszła z użycia – użytkownicy przypomną sobie o nich w czasach próby.

Ustawiony wcześniej scenariusz wyśle automatycznie informację do bazy odbiorców uspokajając, że problem nie jest tylko po stronie firmy, ale jest to coś ogólnego, na co nie ma się wpływu. Mimo wszystko będzie wiadomo, że firma dokłada wszelkich starań, by realizować zamówienia, dostarczać informacje i być w kontakcie ze swoimi odbiorcami. Kilka prostych komunikatów wysłanych w odpowiednim czasie i całe nastawienie użytkowników w obliczu trudnej sytuacji się zmienia.

Leszek Jasiński

Leszek Jasiński

Redaktor, copywriter, absolwent filozofii na Uniwersytecie Gdańskim. W serwisie MarketingAutomagic pisze o najważniejszych wydarzeniach oraz przybliża pojęcie i zalety płynące z Marketing Automation.

Dodaj komentarz